Photo Rating Website
Index
co to są sole wapnia

aaaaOgldasz wiadomoci znalezione dla hasa: co to są sole wapniaaaaa



Temat: moja mandarynka potrzebuje pomocy!
Przypuszczam ze została przenawożona. Roślin nie nawozimy bez potrzeby. Cytrusy
są również wrażliwe na sole wapnia i magnezu zawarte w wodzie. Podlewać je wiec
należy woda odstała, a najlepiej użyć dodatków strącających te sole. W
miejscach gdzie woda jest twarda bardzo często sole gromadzą się już po roku
uniemożliwiając roślinom wegetację. Od wiosny do jesieni cytrusy wymagają
bardzo dużo światła i świeżego powietrza, mieszkanie należy, więc często
wietrzyć, a liście utrzymywać w czystości, myjąc je przynajmniej raz w
miesiącu. Najlepiej robić to pod prysznicem. Cytrusy bardzo źle znoszą nawet
niewielkie stężenie gazu w powietrzu, szczególnie propan butanu, oraz produktów
powstałych na skutej jego spalania. Nie należy, więc trzymać ich tam gdzie są
opary gazów. Z umiłowania do świeżego powietrza wynika, że od wiosny do jesieni
najlepiej trzymać je na balkonach tarasach lub zadołować w ogrodzie.
Teraz o szkodnikach najczęściej pojawiają się przędziorki i mączliki. Obydwa
ciorty zwalczamy myjąc roślinę pod prysznicem a po obeschnięciu opryskujemy np.
Bioczosem, lub Talstarem. Tu uwaga cytryny mają niezwykle wrażliwe liście i źle
reagują na wiele środków owado i grzybobójczych. Nie ma dla nich znaczenia czy
przed nazwą jest dopisek EKO. Tu na marginesie ich zmorą są zwykle przędziorki.
Lepiej więc wytłuc diabelstwo częstym myciem roślin – szczególnie spodniej
strony liści na której żerują.
Pierwszym objawem u cytryn, że z podłożem jest coś nie tak jest chloroza
objawiająca się żółknięciem liści, a następnie ich opadaniem. Najczęściej
powoduje ją zalanie, nadmierna jej zasadowość lub kwasowość oraz przenawożenie.
Należy wówczas znacznie ograniczyć podlewanie, a roślinę przesadzić do nowej
ziemi. Powszechne jest mniemanie, że cytrusy wysadzone z małej doniczki do
wiadra zaczną wcześniej owocować. Roślina musi do tego po prostu dojrzeć, co
trwa przy uprawie z pestki około 12-16 lat. Umieszczenie małej sadzonki w
wielkim pojemniku może doprowadzić do zakwaszenia ziemi i gnicia korzeni.
Chociaż cytryny lubią wilgoć, nie wolno ich zbyt często podlewać. Wilgotne
podłoże jest dla nich bardzo szkodliwe. Podlewamy wówczas, gdy powierzchnia
ziemi w doniczce jest lekko przesuszona, co nie znaczy sucha na beton. W
słoneczne dni może się okazać, że będą wymagały podlewania dwa razy w ciągu
dnia, w chłodne nawet raz na tydzień. Woda do podlewania powinna być odstana
lub przegotowana. Oczywiście najlepsza jest deszczówka, ale to już przesada
zbierać wodę dla jednej rośliny.
W razie żółknięcia młodych liści stosujemy nawożenie dolistne, używając tych
samych nawozów, co zwykle, ale w mniejszym stężeniu. Rośliny opryskujemy rano
lub wieczorem tak, aby słońce nie padało bezpośrednio na zmoczone liście. Ważne
jest również, aby zapewnić cytrusom odpowiednią glebę. Ma mieć ona odczyn
obojętny, być lekka i mocno próchnicza. Nienawidzą kwaśnego starego podłoża.
Tak właśnie się dzieje, gdy długo nie przesadzamy roślin i nadmiernie je
podlewamy. Podłoże w dość krótkim czasie staje się kwaśne i na dodatek zawiera
dużo soli mineralnych szkodliwych nie tylko dla cytrynki.
Tu jeszcze jedna uwaga. Cytrusy nie rosną równomiernie, lecz skokami. Wiąże się
to z warunkami pogodowymi, które dla nas mogą nie mieć znaczenia, a dla
cytrynki są dobre lub każą jej jeszcze poczekać ze wzrostem. Jeśli zauważymy
pojawienie się nowych przyrostów unikamy przestawiania doniczek, obracania,
aby „równo" rosły i tym podobnych zabiegów.
Powodzenia i proszę w razie wątpliwości o dalsze pytania.
Jurek
Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: pandamus
Słońce to nie wszystko
Wszystkie gatunki pandanów powinny stać w widnych pomieszczeniach, jak
najbliżej okna. Odmiany o barwnych liściach muszą mieć więcej światła, gdyż -
jak powiedziałem - przy jego niedoborze liście stopniowo zielenieją. Stojące w
głębi mieszkania rośliny wyginają się w kierunku okna, co szybko prowadzi do
ich deformacji. W takich wypadkach należy je więc co pewien czas obracać, aby
zachowały wzniesiony pokrój.
Pandany najlepiej rosną w temperaturze około 25°C, zimą natomiast temperatura
dla większości gatunków nie powinna być niższa niż 18°C. W okresie od
listopada do końca lutego przechodzą przerwę spoczynkową; należy im wówczas
ograniczyć podlewanie, ale uważać, by podłoże nigdy nie przesychało całkowicie.
Do uprawy pandanów najlepiej nadają się obszerne, wypalane z terakoty donice, w
których mogą swobodnie rozrastać się ich szczudłowate korzenie. Używamy ziemi
do palm zmieszanej z perlitem i kwaśnym torfem w proporcji 3:1:1. Podłoże
powinno mieć odczyn kwaśny o pH nie wyższym niż 5,5. Rośliny w miarę wzrostu
unoszą się na swych korzeniach do góry, przy przesadzaniu musimy umieszczać je
na takiej samej głębokości. Korzeni powietrznych nie należy usuwać ani ich
wyłamywać. Młode rośliny przesadzamy co najmniej raz w roku, większe - co
kilka lat. Pamiętajmy wtedy o założeniu rękawiczek, gdyż łatwo się pokaleczyć
resztkami zaschniętych liści.
Do podlewania nie powinniśmy używać twardej wody z kranu lub wody
oligoceńskiej, bowiem zawarte w niej sole wapnia szybko zmniejszają kwasowość
podłoża. Najlepiej rośliny podlewać deszczówką, a w ostateczności wodą
przegotowaną o temperaturze pokojowej, co jest szczególnie ważne zimą.
Ponieważ w naturze pandany rosną w stale wilgotnym podłożu, przesuszenie bryły
korzeniowej wyraźnie im szkodzi - zasychają wtedy dolne liście, a rośliny
wyraźnie wolniej rosną. Na swych wysokich nogach nie boją się przelania i chyba
najlepiej ze wszystkich gatunków uprawianych w mieszkaniu znoszą mokre podłoże
i wodę stojąca na podstawce. W chłodniejsze dni zawsze ograniczamy podlewanie,
tak aby ziemia pozostawała zaledwie lekko wilgotna. Z kolei w upalne letnie dni
powinniśmy rośliny podlewać obficie, a także często zraszać i myć im liście
(uwaga na kolce!). Jeśli pandany często przesadzamy, nie powinniśmy ich nawozić
wcale. Starsze możemy w sezonie intensywnego wzrostu (maj-październik) kilka
razy podlać wieloskładnikowymi nawozami dla roślin o ozdobnych liściach. Zimą
nie zasilamy ich wcale.
Zdrowy jak pandan
Pandany są bardzo odporne na choroby grzybowe, a ich twarde liście nie smakują
szkodnikom. Prawidłowo pielęgnowane nie chorują prawie wcale. Czasami pojawiają
się na nich niewielkie ilości szkodników, takich jak wełnowce pędowe i
tarczniki. Obecnie, w XXI wieku, nie stosujemy już opryskiwania czy zmywania
szkodników denaturatem jak to pracowicie czyniły nasze babcie. Owady
te “załatwią” za nas doglebowe środki systemiczne takie jak “Tarcznik” czy
pałeczki “Zielony Dom”.
Dzieci pandana
Pandany rozmnażamy przez ukorzenianie pędów bocznych pojawiających się w dużej
liczbie u niektórych gatunków. Pędy powinny mieć co najmniej 20 cm długości.
Aby ukorzenianie zakończyło się sukcesem, powinniśmy je przeprowadzać tylko
wczesną wiosną, od marca do kwietnia. Po odcięciu pędów czystym nożem odkładamy
je na jeden dzień żeby przeschły, a nastepnie, miejsca cięcia smarujemy maścią
ogrodniczą lub posypujemy węglem drzewnym. Sadzonki umieszczamy w ziemi do
kwiatów zmieszanej z czystym gruboziarnistym piaskiem w proporcji 1:1. Całość
okrywamy folią i umieszczamy w ciepłym miejscu, najlepiej na parapecie, pod
którym grzeje kaloryfer. Sadzonki wypuszczają korzenie dopiero po kilku
tygodniach. Po tym czasie odkrywamy je by przyzwyczaiły się do bardziej
suchego powietrza, a do doniczek przesadzamy je dopiero po 2-3 miesiącach. Są w
tym okresie bardzo wrażliwe na uszkodzenia korzeni na co powinniśmy szczególnie
uważać.
Pandany nie wytwarzające odrostów rozmnaża się z nasion, ale są one niestety
trudne do kupienia nawet w specjalistycznych firmach. Gatunki te (należy tu
również pandan trwały), w warunkach domowych można rozmnożyć ukorzeniając
wierzchołek rośliny. Metodę tę poleca się szczególnie wtedy, gdy roślina staje
się za wysoka i nie mieści się już w pokoju. Nie tylko że, nie powoduje to jej
śmierci, ale nawet pobudza ją do tworzenia bocznych łodyg.
Ponieważ do sprzedaży zwykle dostarczane są duże egzemplarze, ich cena jest
stosunkowo wysoka i wynosi od 120 do ponad 800 złotych.
Jurek
Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Okna z profilu GELAN
Okna Gealan zawierają ołów. Dzięki niemu profil ma ładną , białą
barwę oraz jest sztywniejszy niż ze stabilizatorami wapienno-
cynkowymi.

Stosowanie surowców do przetwórstwa PVC(PCW).

Do stabilizowania i uzyskania lepszej wytrzymałości fizyko-
chemicznej PVC stosuje się stabilizatory ołowiowe lub wapienno-
cynkowe

Stabilizatory ołowiowe.

W roku 1990 zużycie ołowiu w krajach OECD (Organization for Economic
Cooperation and Development) wynosiło 3,4 miliona ton, z czego 2,4 %
przypadało na stabilizatory Pb dla PVC (PCW).

Tworzywa z PVC, które są stabilizowane ołowiem (Pb) charakteryzują
się:


szerokim zakresem parametrów przetwórstwa,
znakomitą odpornością cieplną i świetlną,
znakomitymi właściwościami mechanicznymi krótko- i długoterminowymi,
dobrymi właściwościami elektrycznymi,
bardzo niską chłonnością wilgoci.

Stabilizatory ołowiowe stosowane są głównie w kompozycjach i tak np.
stosuje sie je do wytwarzania::


rur (w tym do wody pitnej),
kształtek,
profili,
kabli.
Szacowaniem ryzyka używania tych surowców na zdrowie ludzi,
zajmują się agendy Unii Europejskiej, OECD, które opracowały taki
szacunek ryzyka stwierdzając, że nie ma problemu ze stosowaniem
ołowiowych stabilizatorów termicznych w PVC, ponieważ ołów
występuje tu w postaci trwale związanej w produkcie, nie może być z
niego usunięty. Wyniki licznych niezależnych badań potwierdzają,
że wyroby z PVC zawierającego stabilizator Pb są bezpieczne i nie
zagrażają zdrowiu w takim zastosowaniu do jakiego zostały
rekomendowane.


Stabilizatory wapniowo-cynkowe.

Stbilizatory tego rodzaju stosowane są do produkcji PVC już ponad 25
lat. Ogólnie bazują na karboksylowych związkach Ca i Zn, czasami
zawierając także inne metale, jak Al i Mg. Są słabszymi
stabilizatorami termicznymi niż poprzednio omawiane, wobec czego w
niektórych zastosowaniach wymagają dodatku organicznych
kostabilizatorów takich jak: poliole, epoksydsdowany olej sojowy,
antyutleniacze i organiczne związki fosforu.

Stabilizatory wapniowo-cynkowe (Ca/Zn) nadają wyrobom następujące
właściwości:


bardzo dobrą przejrzystość,
dobre właściwości mechaniczne i elektryczne,
znakomite właściwości organoleptyczne,
dobra odporność na starzenie atmosferyczne.
Stabilizatory Ca/Zn są rekomendowane do wyrobu następujacych
produktów:


zabawek,
urządzeń medycznych takich jak worki na krew,
opakowań żywności,
butelek na wodę pitną,
rur do wody pitnej.
W dyrektywach Unii Europejskiej dotyczących dodatków, sole wapnia j
cynku są zatwierdzone do wyrobów kontaktujących się z żywnością i
nie istnieje ryzyko dla ludzkiego zdrowia, spowodowane obecnością
cynku w stabilizatorach termicznych.

Odzyskiwanie czyli recykling

Recykling, a szerzej zagospodarowanie PVC po okresie jego
użytkowania jest możliwe na różny sposób.

Recykling mechaniczny (np. rozdrabnianie) prowadzi się dla
odzyskania tworzywa ponownie używanego w następujacych wyrobach:


butelki,
wykładziny podłogowe,
panele dachowe,
ramy do okien, inne profile,
rury kanalizacyjne i wodociagowe,
kable,
obudowy komputerów,
części samochodowe, np.deski rozdzielcze.

Najbardziej zaawansowany jest w Europie recykling zużytych rur i
profili okiennych oraz folii i butelek po napojach. Za pomocą
specjalnych automatycznych technik można rozdzielić elementy
tworzywowe od drewnianych czy szklanych

Istotne informacje z formalnego punktu widzenia:


Konferencja OECD (1994), Inspektorat W. Brytanii d/s Wody Pitnej,
który ponownie aprobował użycie stabilizatorów Pb do rur do wody
pitnej (1995).
Szwedzka Agencja Ochrony Środowiska, Szwedzkie Towarzystwo Wody i
Ścieków, które oceniło, że stabilizatory ołowiowe w rurach PVC do
wody są akceptowalne. Również Norweska Federacja Producentów Rur i
Instytut Tworzyw Sztucznych Austrii także potwierdziły, że nie
istnieje ryzyko związane z użyciem stabilizatorów Pb w rurach PVC do
wody pitnej.



Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Do mamy cudownego misia, dooorroty i nie tylko.
Do mamy cudownego misia, dooorroty i nie tylko.
Ja o mleku jeszcze raz.
Jako , że widzicie tę kwestię w odniesieniu do faktów naukowych,
postanowiłam, że jeszcze raz podniosę ten temat, bo to mnie po prostu męczy.
Poprosiłam o zwrot pożyczonej książki i cytuję jej fragmenty.

dooorrota- jakie Ty mleko i wyroby z mleka kupujesz? Zakładając, że nie mam
dostępu do rolnika i jestem zdana (jak sądzę jak większość ludzi) na sklepy,
czy możesz coś podpowiedzieć. Czytając skład to większość produktów jest
cudowna, chyba , że ma czarno na białym "napisany" konserwant i dużo cukru to
nie kupuję.

Otóż, jak twierdzi J. Słonecki w "Zdrowiu na własne życzenie" -
"Pasteryzacja polega na ogrzewaniu produktów żywnościowych w temperaturze
60-100*C w czasie od kilku do kilkudziesięciu minut. Mankamentem tej metody
jest fakt, że w wysokiej temperaturze zniszczone zostają także witaminy i
minerały, szczególnie sole wapnia organicznego, które zostają rozłożone na
nieprzyswajalne pierwiastki. Ponieważ w procesie przemiany materii pozostałych
substancji pasteryzowanych produktów powstają toksyczne produkty tej
przemiany, to wapń potrzebny do ich dezaktywacji i wydalenia organizm musi
zabrać z kości i zębów , co siłą rzeczy musi wpłynąć na nasze zdrowie.
Oczywiście negatywnie."

"... należy pamiętać, że produkt wykonany z mleka pasteryzowanego,
przegotowanego w celu odparowania wody czy w proszku nie zawiera
przyswajalnego wapnia, co na dłuższą metę prowadzi do ubytku wapnia w
organizmie. Wprawdzie producenci podają wysoką zawartość wapnia w jogurcie,
ale nie mówią o tym, że jest to wapń nieorganiczny, jaki w olbrzymich
ilościach występuje np.: w skałach wapiennych ..."

"Serki homogenizowane, dzięki zabiegom marketingowym, cieszą się dużą
popularnością. Dzięki temu, że są dosładzane i z dodatkiem owoców, dzieci
chętnie je jedzą. Z drugiej strony rodzice, zwiedzeni fałszywymi danymi o
zawartości wapnia, chętnie je dzieciom kupują wierząc, że dostarczają swoim
pociechom spore ilości tego minerału.
W rzeczywistości jest akurat odwrotnie - serki homogenizowane wypłukują wapń
z kości i zębów. Dzieje się tak z powodu zawartości dużej ilości kazeiny przy
kompletnym braku przyswajalnego wapnia.
W procesie metabolizmu kazeiny powstają toksyczne produkty przemiany materii,
a wapń niezbędny do ich zneutralizowania i wydalenia jest zabierany z kości i
zębów."

Dalej pisze, że wapń organiczny zawierają sery dojrzewające (podpuszczkowe)
produkowane z nie pasteryzowanego mleka z dodatkiem cielęcej podpuszczki, np;
brie, camembert, roquefort, gorgonzola, limburski, bryndza itd

"Serów produkowanych przez wielkie kombinaty serowarskie raczej należy unikać,
bowiem , nastawione na duży zysk, stosują o połowę tańsze podpuszczki
syntetyczne."
Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Kosmetyki naturalne - artykuł
Kosmetyki?naturalnie naturalne! - artykuł
Kosmetyki? Naturalnie naturalne!
Joanna Futkowska2007-07-11, ostatnia aktualizacja 2007-07-04 11:03


W naszym pełnym zanieczyszczeń i chemicznych substytutów świecie
coraz chętniej sięgamy po kosmetyki, w których wykorzystano bogactwa
natury. I słusznie, bo wiele z nich ma właściwości, jakich nie
stworzy się nawet w najnowocześniejszym laboratorium.

Ciało
Glinki w ziemi ukryte

Ich upiększające właściwości znane są już od setek lat. Powszechnie
wiadomo, że wspaniale działają na skórę - oczyszczają ją,
wygładzają, a nawet leczą. W czym tkwi tajemnica glinek?

Glinki mają w swym składzie wszystkie makro- i mikroelementy
niezbędne dla człowieka (krzem, fosfor, żelazo, azot, wapń, magnez,
potas, aluminium, cynk, miedź, selen) od razu w postaci łatwo
przyswajalnej przez organizm człowieka. To zresztą nie jedyna ich
zaleta. Glinki działają na skórę również odtruwająco, gdyż
pochłaniają toksyny. Bierze się to stąd, że przyciągają cząsteczki o
ładunkach dodatnich, a większość substancji toksycznych ma właśnie
takie ładunki. Pochłaniają też zanieczyszczenia i nadmiar łoju.
Działają na skórę kojąco, ściągają pory, zmniejszają wypryski.
Liczne badania potwierdziły, że mają również właściwości
dezynfekujące, dlatego sprawdzają się przy cerze łojotokowej,
trądzikowej. Ułatwiają też przyswajanie i utrzymanie w skórze
substancji nawilżających, a przez to jest ona jędrniejsza i gładsza.
Glinki wydobywa się w postaci twardych brył i suszy na słońcu. Zanim
zostaną użyte jako kosmetyk, oczyszcza się je, sterylizuje i
rozdrabnia. Najczęściej stosowane są w maseczkach, w gabinetach
kosmetycznych, ale można wykorzystywać je także w domu. Mają różne
kolory, skład i właściwości w zależności od tego, gdzie je się
wydobywa.

Biała. Jest łagodną glinką ze sporą zawartością aluminum (stąd jej
właściwości ściągające i zabliźniające), ale ma w swym składzie
również krzem, wapń, magnez, żelazo, sód i potas. Jest doskonała do
pielęgnacji cery wrażliwej, suchej, zmęczonej i poszarzałej.
Przywraca jej blask, odżywia, wygładza i łagodnie ściąga pory.
Bardzo często stosuje się ją w gabinetach kosmetycznych.

Czerwona. Ma w swym składzie dużo krzemu, ale także żelaza i
aluminium. Zawiera sole wapnia, magnezu, sodu i potasu oraz mangan i
tytan. Podobnie jak inne glinki łagodnie ściąga pory i wygładza
skórę. Systematycznie stosowana obkurcza i uszczelnia naczynka
krwionośne, dzięki czemu świetnie nadaje się do pielęgnacji cery
naczynkowej, ale też tłustej i mieszanej. Łagodzi trądzik różowaty.

Zielona. To cała skarbnica soli mineralnych (zawiera ich około 20, w
tym krzem, magnez, wapń, fosfor, sód i potas). Oprócz nich ma w
składzie mikroelementy i pierwiastki śladowe. Ze względu na
właściwości dezynfekujące, absorpcyjne i gojące pomaga w leczeniu
trądziku i wyprysków. Łagodzi stany zapalne i podrażnienia. Ożywia
zmęczona cerę, zmniejsza zmarszczki.

Żółta. Składem i działaniem przypomina glinkę czerwoną, odznacza się
jednak większą zawartością żelaza. Idealnie nadaje się do
pielęgnacji cery tłustej i wrażliwej, oraz do cery normalnej.

Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: dieta w kamicy żółciowej
bognaw napisała:

> Proszę o porady, jaka dieta jest optymalna przy stwierdzonej kamicy
> żółciowej. A może jakieś składniki potraw mają właściwości rozpuszczające
> kamienie żółciowe?
> Dziękuję i pozdrawiam
> Bogna

Właśnie dieta optymalna J. Kwaśniewskiego rozpuszcza kamienie żółciowe.
W zależności od rodzaju pożywienia, kamienie mogą być
szczawianowe, fosforanowe, moczanowe i inne.
Najczęściej występują kamienie szczawianowe (73%),
rzadziej kamienie fosforanowe (18%)
Przyczyny nie zostały dotychczas w pełni wyjaśnione. Uważa się, że
najważniejsze są zaburzenia przemiany materii, prowadzą do wzrostu stężenia
w moczu substancji składowych kamieni, przy jednoczesnym niedoborze
czynników chroniących przed krystalizacją.

Ja uważam, że brak równowagi między spożywanymi pokarmami kwaso- i
zasadotwórczymi, czyli permanentny nadmiar jednych i niedobór drugich
osłabia system buforowania, równoważenia organizmu, szczególnie przy stałym
niedoborze limitowanej energii.
1. Dieta wysokobiałkowa (znaczne ilości siarki) może prowadzić do kwasicy
metabolicznej, ponieważ dostarcza więcej kwasów niż zasad.
2. Natomiast dieta wegetariańska (spożywane spore ilości mleczanów i
octanów) w wyniku przemian metabolicznych prowadzi do wytworzenia nadmiaru
zasad.
3. Dietę wysokotłuszczową-niskowęglowodanową medycyna conajmniej ignoruje,
więc trudno gdzieś coś na ten temat znaleźć.

W kamicy szczawianowej złogi są związkami szczawianu wapnia.
W diecie zaleca się unikanie szczawiu, szpinaku, rabarbaru, fig, szparagów,
ziemniakow, grochu, fasoli, rzepy, czekolady, kakao, mocnej herbaty, mleka i
jego przetworów.

W kamicy moczanowej złogi nie zawierają jonów wapnia i łatwiej rozpuszczają
się w środowisku alkalicznym.W diecie zaleca się unikanie:
wątróbki, nerek, móżźku, makreli, tuńczyka, sardynek, śledzi, kakao,
czekolady, mocnej herbaty, alkoholu. Stosuje się leki alkalizujące mocz.

W kamicy fosforanowej złogi zawierają sole wapnia, które łatwiej
krystalizują się w środowisku zasadowym. W tej formie kamicy zaleca sie
unikanie przetworów mlecznych i ziemniaków, stosuje się leki zakwaszające
mocz.

> Albo ŻO powoduje ich tworzenie, albo powoduje że wylatują
> te które już tam są.

Myślę, że raczej ŻO powoduje ich rozpuszczanie i usuwanie, bo najczęściej
kamienie są związkami szczawianu wapnia.

> Oczywiście lekarze urolodzy nie odpowiedzieli na moje pytania :(

Nie mają czasu... ;)

Produkty Produkty Produkty
zasadotwórcze neutralne kwasotwórcze
Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Czy mleko szkodzi?
Nie bylo mym zamiarem nawolywanie do nie picia I mysle, ze nie robilam tego w
zadnym poscie,
ale uzmyslowienie, ze moze szkodzic tym co nie toleruja mleka ,
I czesto latami nie kojarzymy naszych dolegliwosci,
ze sa skutkiem spozywania mleka..

Poniewaz zaparlam sie i chcialam wiedziec gdzie i ile jest laktozy,
dotarlam w zeszlym roku do literatury
– technologi produkcji wszystkich produktow mlecznych.

Podam tylko przyklad jogurtu:

Mleko do produkcji jogurtu poddaje homogenizacji przy 60-65 º C i przy 150-200
atm.
Potem pasteryzuje sie przez 15-20 min. przy 90 º C, by nastapila maksymalna
denaturyzacja bialek, co zapewnia ze jogurt ma konsystencje gestej smietany.
Odpowiednia gestosc otrzymuje sie poprzez odparowanie 10-15 % wody w komorach
prozniowych lub stosujac filtry membranowe. Potem studzi sie ten roztwor
mleczny do temp. 40 –45 º C
i zakwasza kulturami bakterii kwasu mlekowego. Po otrzymaniu pH 4,2 – 4,4
ochladza sie do temp.24 º C .
Potem rozlewa sie do pojemnikow/kartonikow, jesli maja byc smakowe to dodaje
sie upszednio na dno sok lub owoce; dodatki smakowe moga byc dodawane wczesniej
przed rozlewaniem. Nastepnie ochladza sie przez pierwsze 5-6 godz. do o temp 7-
10 º C a potem do 2-4 º C.

Generalnie przerabianie cukru mlekowego na kwas mlekowy trwa do momentu
osiagniecia pH 4,5, ponizej bakterie zaczynaja ginac. Paleczkowate bakterie
kwasu mlekowego(Lactobaccillus) toleruja pH troszke ponizej 4.
Tylko ok 0,7 –0,9% z 4,6% zawartosci cukru mlekowego w normalnym mleku zdolaja
bakterie przerobic na kwas mlekowy .
W przygotowywaniu mrozonych kultur ( przechowuje sie je potem w –196 º C.)
neutralizuje sie kwas mlekowy stosujac NH4OH, a potem odwirowywuje.
Neutrlizacja kwasu mlekowego zapobiega usmierceniu bakterii w skoncentrowasnych
kulturach uzywanych do produkcji jogurtu.

Co on ma wspolnego z jogurtem bulgarskim – z surowego mleka, nie
pastyryzowanego dwukrotnie, nie zageszczanego, swiezo zakwaszonego ? Tylko
kultury bakterii mlekowych.
No ma wazne zalety: mleko w dzisiejszym jogurcie jest wysoko pasteryzowane,
wiec mamy tu do czynienia ze zmiana struktur bialka ( wiec jest lepiej
przyswajalne) , wiekszosc enzymow zostaje zniszczona ( mamy swoje), zaczynaja
sie wytracac sole wapnia, utrata czesci witamin.
Owszem smakuje cacy, i wynika, ze lepszy. I wg. producentow pewnikiem
zdrowszy…..

Aha, jeszcze sa w sprzedazy jogurty trzeci raz pasteryzowane juz z bakteriami
kwasu mlekowego i powinny byc oznakowane, a w jakim celu a zgadnijcie: ))))

Dla tych co nie toleruja laktozy doskonalym zrodlem bakterii kwasu mlekowego sa
sok (ale ”mlody”, bo ma duzo zywych bakterii) z kiszonej kapusty kiszonych
ogorkow, kwas buraczany, kwas chlebowy, kiszone warzywa.

W Danii nie ma obowiazkowych szczepien przeciw gruzlicy. I nikt sie nie szczepi.
Zadnemu producentowi mleka nie przyszloby na mysl by pic mleko prosto od krowy.
Oni pija pasteryzowane mleko z kartonika….Znamienne....

Najdluzej zyja Japonczycy,
a ile spozywaja mleka? Ciekawostka? Zbyteczne statystyki…..





Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Bardzo proszę o sprwdzenie poniższych nazw chemicznych
Witam wszystkich,
Tłumaczę wężowate nazwy chemiczne i proszę o sprawdzenie tych
poniższych - na pewno jest tam wiele błędów...
Także proszę o podanie mi miejsca w sieci, gdzie można by było sie
trochę poduczyć odnośnie nazewnictwa...
Dziękuję bardzo!

E 262 (ii) DIOCTAN SODU

Oznaczenie                       Dioctan sodu jest związkiem
cząsteczkowym octanu
                                 sodu i kwasu octowego

 Nazwa chemiczna                  Wodorodioctan sodu

Einecs                           204-814-9

 Numer E                           E 262(ii)

 Wzór chemiczny                  C4H7O4Na.nH2O (n = 0 lub 3)

E 300  KWAS ASKORBINOWY

Oznaczenie            

 Nazwa chemiczna                 Kwas L-askorbinowy
                                 Kwas askorbinowy
                                 2,3-didehydro-L-threo-heksono-1,4-
mleczan
                                 ?-mleczan kwasu
2-okso-L-(-)-gulonowego
                                 3-keto-L-gulofuranomleczan
                                 Witamina C

E 302  ASKORBINIAN WAPNIA

 Oznaczenie            

 Nazwa chemiczna                 Askorbinian wapnia, dwuwodzian
                                 L-askorbinian wapnia, dwuwodzian
                                 Enolan wapnia
2,3-didehydro-L-threo-hexono-1,4-
                                 mleczanu, dwuwodzian
                                 Enolan wapnia g-mleczanu kwasu
2-oxo-L-(-)-
                                 gulonowego, dwuwodzian
                                 Enolan wapnia
3-keto-L-gulofuranomleczanu, dwuwodzian
                                 Sól wapniowa witaminy C, dwuwodzian

E 304 (i)  PALMITYNIAN ASKORBYLU

Oznaczenie            

 Nazwa chemiczna                 L-palmitynian askorbylu
                                 Palmitynian askorbylu
                                 Ester askorbylowy kwasu palmitynowego

6-palmitoyl-3-keto-L-gulofuranomleczan

E 304 (ii)  STEARYNIAN ASKORBYLU

Oznaczenie            

 Nazwa chemiczna                 L-stearynian askorbylu
                                 Stearynian askorbylu
                                 Ester askorbylowy kwasu stearynowego
                                 6-stearoyl-3-keto-L-gulofuranolakton

E 180   CZERWIEŃ LITOLOWA BK

Synonimy              CI pigment czerwony 57, pigment rubinowy,
                      karmin 6B

Oznaczenie            Czerwień litolowa BK składa się głównie z
                      3-hydroksy-4-(4-metyl-2-sulfonianofenylazo)-2-
                      naftalenkarboksylanu wapnia i ubocznych
barwników razem
                      z wodou, chlorkiem wapnia lub siarczanem wapnia
jako głównymi
                      składnikami bezbarwnymi.

E 133   BŁĘKIT BRYLANTOWY FCF

Synonimy              CI błękit spożywczy 2

Oznaczenie            Błękit brylantowy FCF składa się głównie z

dinatrium-alfa-4-(N-ethyl-3-sulfonatbenzylamino)fenyl)-

alfa-(4-N-ethyl-3-sulfonatbenzylamino)cyklohexa-2,5-
                      dienyliden)toluen-2-sulfonátu i jego
                      izomerów  i ubocznych
                      barwników razem z chlorkiem sodu lub siarczanem
sodu jako głównymi
                      składnikami bezbarwnymi.

                      Błękit brylantowy FCF jest opisany jako sól
sodowa. Są dozwolone
                      także sole wapnia i potasu.

Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Globalna zmiana klimatu na Wenus [dość długie]
Jakieś 800 mln lat temu na Wenus nastąpiły katastrofalne zmiany
geologiczne i klimatyczne. Jakie i dlaczego próbuje wyjasniać artykuł
"Globalna zmiana klimatu na Wenus", Mark A. Bullock, David H. Grinspoon,
"Świat Nauki 5'1999" str. 26-32)

Oto główne tezy artykułu

1. Misja sondy Magellan pozwoliła na prezyzyjne odwzorowanie powierzcni W.

2. Magellan odkrył 963 *losowo* (ważne!) rozrzucone po powierzchni
kratery utworzone przez spadające obiekty o średnicy co najmniej rzędu
1km - mniejsze spalałyby się w gęstej atmosferze W.

3. Z ogólnej statystyki występowania kraterów na Księżycu i obserwacji
planetoid można ocenić rozkład częstotliwości zderzeń w funkcji czasu i
rozmiarów impaktorów; daje to mniej więcej 1,2 krateru na milion lat na
powierzchni W.

4. Dodatkowa przesłanka - z braku wody kratery mogą podlegać tylko
erozcji tektonicznej i wulkanicznej (wiatry są b. słabe, więc erozja
atmosferyczna jest nieznaczna); Kratery na W. wyglądają na młode,
w większości niespękane i nie zalane lawą

5. Ergo: obserwowana powierzchnia W. ma nie wiecej niż 800 mln lat.
Poprzednie 4 mld lat zniknęły na skutek jakiegoś zjawiska o charakterze
globalnym (o czym np. świadczy losowe rozłożenie kraterów).

I dalej:

6. Obserwuje się długie, na 7tys km. "rzeki", z "dorzeczami" i ujściami
deltowymi

7. Brak wody sugeruje, że inne związki wyrzeźbiły takie struktury

8. Skład chemiczny skał (dostarczony przez sondy weneryczne, tj, tego,
Wenera ;-) ) wskazywały na sprawcę - ww struktury wyrzeźbiły potoki lawy
bogate w sole wapnia (węglan i siarczan)

9. Temperatura topnienia takich law jest o co najmniej kilkadziesiąt st.
wyższa niż obecnie na powierzchni W

10. Inne struktury posierzchni W. zwane z łac. tessera (chyba jest
polski odpowiednik, ale go nie pamiętam) wskazują na *globalne* i
*jednoczesne* rozciąganie litosfery (prawdopodobnie na skutek
rozszerzania termicznego)

11. Zatem: kiedyś na W. było jeszcze cieplej (o ok. 100K)

Z kolei:

12. Analiza efektu cieplarnianego wskazuje, że CO2, H20 i SO2 blokują
niemal całe promieniowanie podczerwone emitowane przez powierzchnię W.

13. Jeżeli wulkany pokryły lawą powierzchnię W. 800 mln lat temu, to
wyrzuciły do atmosfery gigantyczną ilość gazów cieplarnianych (źródłem
ich na Ziemi są niemal wyłącznie wulkany - a właściwie były jeszcze
niedawno, teraz doszła antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych)

14. Autorzy przyjęli, że musiało to oznaczać pokrycie powierzchni W.
10kilometrową warstwą lawy (tego nie rozumiem???)

15. Wzajemne oddziaływanie gazów wulkanicznych (CO2, SO2, H2O) jest
skomplikowane - o ile wszystkie są gazami cieplarnianymi, to dwa
ostatnie tworzą chmury odbijające promieniowanie słoneczne - i
ochładzające powierzchnię

16. Skomplikowane (opisane w artykule) zależności pomiedzy aktywnością
geologiczną i zjawiskami atmosferyczneymi powodowały długotrwałe
globalne zmiany temperatury o amplitudzie rzędu 100K

A jak to się wszystko stało?

1. Gdyby strumień światła słonecznego na Ziemi był ok. 40% silniejszy
niż obecnie to spowodowałoby to zjawisko zwane przez autorów jako
"ucieczkowy efekt cieplarniany" : gwałtowne parowanie oceanów
zwiększyłoby H2O w atmosferze, co zwiększyłoby efekt cieplarniany, co
zwiększyłoby ilość H2O w atmosferze, co zwiększyłoby efekt cieplarniany
itd. (dodatnie sprzężenie zwrotne). Oceany przez kilkadziesiąt mln
lat wyparowałyby w całości

2. Następnie atmosferyczna para wodna zostałaby rozłożona przez
słoneczne UV; Wodór uciekłby w przestrzeń a tlen związałby się z innymi
pierwiastkami (zmierzony stosunek D do H wskazuje, że na W. tak bylo)

3. Woda na ziemi bardzo wydajnie chłodzi skorupę ziemską, jej brak
spowoduje, że chłodzenie przejmie znacznie mniej efektywny wulkanizm -
skorupa się mocno nagrzeje

4. Dodatkowo woda w głębi skorupy i w astenosferze powoduje "smarowanie"
skorupy utrzymując działanie tektoniki płytowej; możliwe, że tak samo
było na W., odparowanie wody zatrzymało procesy tektoniczne

5. Podgrzewanie skorupy zwiększy wulkanizm, co spowoduje zwiększoną
emisję gazów (CO2) do atmosfery

6. Z uwagi na brak oceanów CO2 nie ma się z czym związać (na Ziemi
rozpuszcza się w wodzie a następnie wytrąca w postaci węglanów)

7. Pewne zjawiska (znowu patrz artykuł) wskazują, że taki proces
zaistniał na W. kilkaset mln lat temu

A co się teraz dzieje na Ziemi?
Występują dwa cykle stabilizujące klimat na Ziemi (ujemne sprzeżenia
zwrotne):

1. Cykl H2O (oceaniczny) działający ze stałą czasową rzędu kilku lat

2. Węglanowo-krzemowy cykl CO2 (tektoniczny) ze stałą czasową rzędu 1/2
mln lat

3. Czynnik ludzki powoduje zmianę stężenia CO2 w atmosferze z pośrednią
skalą czasu (stała czasową) rzędu co najmniej kilkudziesięciu lat);
możliwe, że ww ujemne sprzężenia zwrotne nie będą w stanie ustabilizować
zmian klimatycznych powodowanych przez człowieka (elektronicy i
automatycy będą wiedzieli, dlaczego).

4. Nie wiadomo, czy zwiększona (od 1860r aż o 1/4) i rosnąca ilość CO2 w
atmosferze może załamać stabilizujące mechanizmy ziemskie, jeżeli jednak
tak się stanie, zmiany klimatu mogą być gwałtowne i raczej katastrofalne

A co czeka nas w dalekiej przyszłości?

1. Rozgrzewające się Słońce wywoła kiedyś ucieczkowy efekt cieplarniany
i Ziemia upodobni się do Wenus.

2. Kiedy? Autorzy twierdzą, że za jakiś miliard lat (a więc potwierdzają
słowa Jarka Berezowskiego)

I to by było w skrócie, zainteresowani proszeni są do lektury. Artykuł
b. interesujący, chociaż i tu tłumacze nie ustrzegli się błedów. Pisali
np. "pozytywne sprzężenie zwrotne" i "negatywne sprzężenie zwrotne"
(kalka z angielskiego) zamiast ogólnie przyjęte *dodatnie* i *ujemne* s.
z. Ale to drobiag, artykuł jest wart przeczytania.

PS. Wszystko wskazuje na to, że na Marsie też nastąpila katastrofalna
zmiana klimatu
Patrz Świat Nauki, 01'1997, "Globalna zmiana klimatu na Marsie".

Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: „Strukturowana" woda - najkorzystniejsza dla zdrow
„Strukturowana" woda - najkorzystniejsza dla zdrow
Woda, którą pijemy

Woda, którą pijemy, zawiera w dużych ilościach nierozpuszczalne w naszym
organizmie sole wapnia i żelaza. Łatwo się można o tym przekonać, gdy
popatrzymy na osad w naszym czajniku, w którym gotujemy wodę. Wszystkie
szkodliwe substancje, które znajdują się w wodzie, przypalone resztki
pokarmowe (z mięsa, z zup, itp) dostają się razem z wodą do organizmu, co
ułatwia tworzenie się w naszym organizmie szkodliwych złogów, których jest mu
się niezwykle trudno pozbyć.
Wodę się chloruje. Chlor - to gaz trujący, gromadząc się w organizmie powoli
go zatruwa. Chloru nie da się zlikwidować poprzez gotowanie. Dlatego, by
przyrządzić herbatę lub kawę należy użyć przegotowanej wody, która wcześniej
postała minimum 2-3 godziny (żeby trujący chlor się ulotnił).
W zwykłej wodzie wodociągowej znajdują się domieszki promieniotwórcze. Te
domieszki również nie są eliminowane poprzez gotowanie. Kiedy gotujemy wodę
to niszczymy wiele szkodliwych substancji, ale razem z nimi aktywny tlen,
którego tak bardzo potrzebuje nasz organizm. Podczas gotowania woda staje
się „martwą", ponieważ zmienia swoją naturalną strukturę. Jest pozbawiona tej
cennej informacji, którą posiada z wnętrza ziemi. Dlatego też ciągle
stosowanie wody gotowanej również nie jest w pełni bezpieczne dla organizmu.


Woda mineralna

W ostatnim czasie wiele osób ciągle pije i przygotowuje posiłki na wodzie
mineralnej. W składzie wody mineralnej spotyka się jednak takie sole i
domieszki, których organizm ludzki nie jest w stanie przyswoić. Niektóre z
tych soli w ogóle nie są wydalane z organizmu. Mogą się gromadzić w mięśniach
i stawach, powodując ich deformację. Wodę mineralną można pić przez jakiś
określony czas, w ciągu 2 - 4 tygodni, po czym należy koniecznie zrobić
przerwę na 3 - 4 miesiące. Szczególnie niewskazane jest ciągłe picie wody
mineralnej przez dzieci, ponieważ szkody z tego będzie znacznie więcej, niż
korzyści.
A więc jaką wodę powinniśmy pić?
Najkorzystniejsza dla człowieka jest woda „Strukturowana". W przyrodzie
spotyka się taką wodę w warzywach, owocach, ich sokach i roztopionym lodzie.
Uczonych zainteresował fakt: dlaczego Jakuci, naród z północy Rosji, mają
średnią długość życia ponad 100 lat. Jak się okazuje nie posiadają wodociągów
ani studni, spożywają niewielką ilość warzyw i owoców, w ogóle bardzo
skromnie się odżywiają i właściwie wcale nie chorują. Rozwiązanie zagadki
okazało się bardzo proste - przez wszystkie wieki Jakuci korzystali z wody,
tnąc lód na płyty. Co zostało stopione przez słońce, to pili.


Woda z lodu

Każdy z nas wie, że starość rozpoczyna się od zmarszczek. A zmarszczki
pojawiają się wtedy, gdy komórki naszego organizmu zaczynają wysychać. Jedną
z podstawowych przyczyn starzenia się jest utrata przez organizm zdolności
przyswajania i przetwarzania wody, którą spożywamy.
U osoby dorosłej proces rozrastania się kości już się zakończył. Dostarczone
do organizmu zbędne ilości soli wapnia z pożywieniem i wodą zaczynają się
odkładać w naczyniach krwionośnych i stawach. To prowadzi do zaburzeń
krwioobiegu, chorób układu pokarmowego, pojawienia się kamieni w wątrobie, w
nerkach i stopniowego stanu chorobowego całego organizmu.
Żeby powstrzymać proces starzenia się i zawsze młodo wyglądać należy nauczyć
się przygotowywać i spożywać wodę z roztopionego lodu.


Przygotowanie „strukturowanej" wody z roztopionego lodu

Zwykłą wodę wodociągową nalać do garnuszka o dowolnej objętości, zagotować,
przykryć pokrywką, ostudzić i wstawić do zamrażalnika o temperaturze minus 4°
C na 2-3 godziny. Po tym jak woda zamarznie, przebić powstały lód, a wodę
zlać. Otrzymana woda posiada właściwości „strukturowanej". Pod względem
swojego składu jest dokładnie taka sama, jak woda znajdująca się w komórkach
naszego organizmu.
Przygotowanie strukturowanej wody zimą jest bardziej uproszczone. Wystarczy
tylko postawić za oknem lub na balkonie naczynie z przegotowaną wodą i
następnie gdy woda zamarznie nie podgrzewając jej dać wodzie się roztopić.
Nawet jedna szklanka wody z roztopionego lodu wypita na czczo codziennie
znacznie poprawi państwa samopoczucie i wygląd zewnętrzny. Szczególnie
korzystnie (zdrowo) jest pić wodę z roztopionego lodu ludziom w podeszłym
wieku, ponieważ wymywa ona z organizmu nie tylko złogi, ale również stare i
martwe komórki, co stanowi wspaniałą profilaktykę przeciwko różnym
schorzeniom nowotworowym.


Jak pić wodę?

Najlepiej pić wodę zaraz po przebudzeniu, ale najpierw trzeba wypłukać usta,
a następnie już można wypić 1/2 - 1 szklankę wody. Lepsza jest woda z
roztopionego lodu. Wskazane jest pić ją małymi łyczkami.
Wiele osób ma nawyk popijania podczas spożywania pokarmów. Lepiej jest tego
nie robić, ponieważ woda, dostając się do żołądka rozpuszcza soki żołądkowe i
powoduje zaburzenie procesów trawiennych. Ciągły nawyk popijania podczas
jedzenia prowadzi do powstawania gazów, wzdęć i zaparć. Wszelkie płyny
najlepiej jest przyjmować na 15-20 minut przed jedzeniem i l godzinę po
jedzeniu.
Jeśli po jedzeniu odczuwacie suchość w ustach to trzeba kilka razy przepłukać
usta. Jeśli suchość się utrzymuje to można wtedy zjeść jedno jabłko. Jabłka
należy jeść razem ze skórką (przedtem powinno być oczywiście dokładnie
umyte). Oprócz tego jabłko trzeba jeść razem z nasionkami i komorą nasienną i
wypluwać tylko to, czego nie można przeżuć. W komorze nasiennej jabłka i
nasionkach znajduje się dużo jodu i innych cennych pierwiastków, które są tak
niezbędne dla naszego organizmu.
Jest naukowo dowiedzione, że w 6 nasionach jabłka znajduje się dobowa dawka
jodu.


Ile pić wody?

Dla każdego człowieka ilość wypitej wody może być różna. Uważa się, że
człowiek w ciągu dnia może średnio wypić od 2 do 2,5 l różnych płynów. Pić
jednak należy tylko wtedy, kiedy odczuwa się pragnienie i starać się
jednorazowo nie pić dużo płynów."
To z książki M.Tombaka "Jak żyć długo i zdrowo"


Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: .
Podlewanie i nawożenie


Strona główna
Woda ma różne właściwości zależnie od tego, ile znajduje się w niej
rozpuszczonych soli
mineralnych. Mówimy, że woda jest miękka wtedy, gdy zawiera ona najmniejszą ilość
rozpuszczonych soli mineralnych (zwłaszcza wapniowych i magnezowych), a twarda
wówczas,
gdy zawiera ich znacznie więcej. Twardość wody określa się w tzw. niemieckich
stopniach
(dH). 1 dH ma woda, w której znajduje się 10 mg CaO w 1 litrze. Niemiecka skala
twardości
obejmuje 30 stopni. Najbardziej miękka jest woda destylowana, a następnie woda
deszczowa.
Dość miękkie są wody powierzchniowe, woda z potoków, z rzek i stawów. Wody
studzienne
bywają często bardzo twarde. Woda do podlewania kaktusów nie powinna mieć twardości
większej niż 4 w skali niemieckiej. Wody wodociągowe mają wyższy stopień
twardości. Poza
tym zdarza się, że w różnych dzielnicach tego samego miasta woda wykazuje pewne
różnice w
twardości. Przyczyną twardości wody są głównie sole wapnia. Wskutek częstego
podlewania
kaktusów twardą wodą gromadzą się one w ziemi, a gdy jej odczyn stanie się
zasadowy (pH 8),
wówczas kaktusy przestają rosnąć. Dlatego za najlepszą do podlewania uważamy wodę
deszczową. Ale również i ona może być w znacznym stopniu zanieczyszczona,
szczególnie w
większych miastach. Idealnym rozwiązaniem byłaby możliwość filtrowania jej przed
napełnieniem
zbiorników, przez filtry z węglem aktywowanym. W ten sposób dałoby się usunąć
siarkowodór,
dwutlenek siarki, różne pochodne produkty smoły i grubsze cząstki popiołów.
Jednakże
większość amatorów uprawy kaktusów zdana jest na wodę z wodociągów, a więc
twardą.
Twardość można w znacznym stopniu obniżyć przez przegotowanie wody, co jednak
możliwe
jest tylko przy uprawie na małą skalę. Szkodliwe oddziaływanie twardej wody
możemy znacznie
złagodzić przez zastosowanie mchu torfowca. Można również wodę zakwasić, o czym
bardziej
szczegółowo wspominamy w rozdziale o uprawie hydroponicznej. Jeżeli zmuszeni
jesteśmy do
stosowania twardej wody, powinniśmy kaktusy przesadzać corocznie.Gdy mamy dużo
kaktusów,
podlewamy je zazwyczaj konewką lub wężem gumowym z nasadzonym sitkiem. Jest to
metoda
szybka, ale ma też ujemną stronę: pędy roślin ulegają zamoczeniu, co
obniżawartość zdobniczą
niektórych gatunków. Przede wszystkim spłukane zostają delikatne włoski
wełniste, wytwarzane
przez niektóre kaktusy w pachwinach lub na wierzchołkach pędów. Na zielonych
roślinach
powstaje szarawy osad, który szpeci ich wygląd. Jeżeli osadza się w większej
ilości, zatyka
szparki w skórce roślin. Dlatego w mniejszych kolekcjach rośliny podlewamy konewką
zaopatrzoną w rureczkę, aby nie moczyć zbytnio pędów kaktusów. Pracę tę wykonuje
się
wolno, ponieważ trzeba podlać każdą roślinę osobno. Wygodne jest nawadnianie metodą
podsiąkania. Jest to jednak możliwe tylko tam, gdzie kaktusy wraz z doniczkami
ustawione są w
większych naczyniach, które napełnia się wodą do podlewania. Gdy substrat
zostanie ostatecznie
nasączony, resztę wody usuwa się. Jeżeli podlewamy za pomocą gumowego węża,
prąd wody
nie może być zbyt gwałtowny. Gwałtowne podlewanie jest mało wydajne, a ponadto
szkodliwie
wpływa na strukturę ziemi. Podlewać powinniśmy tak, aby cała ziemia była
przesiąknięta wodą.
Korzystniejsze jest podlewanie raczej rzadsze a obfite niż częste a
skąpe.Amatorzy wielokrotnie
stawiają pytanie, jak często należy kaktusy podlewać. Prawidłowa odpowiedź może
wydać się
mało precyzyjna, ponieważ brzmi: podlewamy zgodnie z potrzebami roślin, nigdy
zaś według
schematu. Nie należy pozwolić, aby substrat zupełnie wysechł ("na proch"), ale
też nie wolno
podlewać, dopóki ziemia jest jeszcze mokra. W czasie ciepłej i suchej pogody
podlewamy
częściej, natomiast w okresach chłodnej i deszczowej pogody najlepiej nie
podlewać kaktusów
zupełnie.Temperatura wody do podlewania nie powinna być niższa od temperatury
powietrza
wokół roślin. Na wiosnę i w jesieni podlewamy rano, w lecie wieczorem, tzn.
dopiero wtedy,
gdy kaktusy ochłodziły się. Na rozgrzane rośliny nie powinniśmy lać wody,
szczególnie zaś
zimnej.Zamgławianie lub zraszanie roślin nie może zastąpić podlewania. Zabiegi
te stosujemy
wówczas, gdy chcemy zwiększyć wilgotność powietrza, np. podczas panowania wysokich
temperatur w zamkniętym pomieszczeniu bądZ przy ukorzenianiu sadzonek.Kaktusów nie
potrzeba nawozić. W zdrowej" i przewiewnej ziemi kaktusy rosną dobrze,
znajdująw niej
dostateczną ilość składników pokarmowych. Jeżeli nie zadowala nas ich wzrost, to
zawsze lepiej
kaktusy przesadzić niż eksperymentować z zasilaniem roślin i przenawozić je.
Tylko wtedy, gdy
stosujemy mało zasobną ziemię, jaka bywa polecana np. dla astrofytów, podlewamy
raz w
miesiącu roztworem nawozu mineralnego, np. Herbaponu. Dajemy 1 g tego nawozu na
litr wody. Przegldaj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Strona 2 z 2 • Zostao znalezionych 69 wypowiedzi • 1, 2

spiritus movens

Designed By Royalty-Free.Org